Świetny dydaktyk
Może dlatego jest tak świetnym dydaktykiem, tak wybitnym wychowawcą, że odnosi się z ogromną życzliwością i serdecznością do każdego, kto nawiąże z nim kontakt, kto znajdzie się w orbicie jego działania, czy to lekarz, czy student, pielęgniarka czy asystent. Nie mówiąc o chorych, bo ci są zawsze najbliżsi jego sercu. Serce to gorące, "serce nienasycone", pragnące przygarniać wszystkich, wobec wszystkich ufne. Na pewno były w życiu profesora Degi okresy, kiedy raniono go boleśnie, kiedy jego wiara w ludzi była wystawiana na próbę. Umiał je przetrzymać dzięki mądrej pobłażliwości. Toteż dla wychowywanych przez siebie lekarzy stanowi przykład bardziej wymowny niż słowa. Jest twórcą znakomitej szkoły - ortopedycznej, z której wyszło kilkunastu samodzielnych pracowników nauki i kilkuset lekarzy. Habilitował dziesięciu swoich asystentów: czterech spośród nich to kierownicy katedr i klinik ortopedycznych (Łódź, Lublin, Kraków), jeden jest kierownikiem Instytutu Ortopedii i Rehabilitacji w Poznaniu, a więc prawie połowa polskich katedr ortopedii jest obsadzona przez uczniów Profesora.
Naukowcy .